|
|||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||
Przyszedł i dzień na mnie. Mogłoby się wydawać, że ja jako konsultantka ślubna i osoba, która na co dzień zajmuje się organizacją ślubów i wesel nie powinnam tym dniem się denerwować. A nerwy były i w wielu przypadkach okazałam się klientką o wiele “gorszą” niż osoby, które ze ślubami styczności nie mają. Wiele osób pyta mnie: “jak to jest organizować ślub samej sobie?” Początek organizacji był na pewno o wiele łatwiejszy dla mnie, niż dla innych klientów. Nie musiałam spędzać czasu na oglądaniu materiałów, żeby znaleźć odpowiedniego fotografa, videofilmowca czy zespół. Mój wybór był prosty, a do “podpisania umowy” wystarczył tylko telefon do każdego z podwykonawców, w celu poinformowania ich o tej ważnej decyzji.
Schody zaczęły się przy wyborze zaproszeń, dekoracji, kwiatów i sukni. Tu dopadły mnie dylematy, które są udziałem wszystkich osób stojących przed tymi wyborami. Wydawać by się mogło, że skoro codziennie przeglądam zdjęcia, propozycje – czy to kwiatów czy dekoracji – i sama próbuję radzić co pasuje a co nie – nie powinnam mieć problemu z wyborem czegoś dla siebie. Mało tego – przeglądając tyle właśnie propozycji powinnam już dawno mieć podjęte decyzje. Tak się jednak nie stało. Mierzenie sukni odbywało się więc 3 razy – bo nie mogłam się zdecydować czy na pewno ta, zaproszenia wybrane metodą selekcji – co zajęło bardzo dużo czasu, a kwiaty – zmieniane po 100 razy by w końcu powiedzieć florystce, żeby zrobiła wg uznania :) Znajomość branży ślubnej nie pomogła w załatwieniu formalności, które każdej z przyszłych Par Młodych spędzają sen z powiek. Okazało się jednak, że nie jest to takie straszne więc udało się załatwić wszystko w miarę szybko i bezproblemowo.
Nerwy zaczęły się jakiś tydzień przed weselem – gdy zaczęło się dopinanie wszystkiego na ostatni guzik, potwierdzanie wszystkich ustaleń, przygotowanie scenariusza dnia ślubu...
Msza była piękna i jakby tylko dla nas. Sala była przystrojona pięknymi kwiatami i świecami – dokładnie tak jak chciałam. Catering też spisał się na medal serwując bardzo pyszne dania, które goście wspominają do dziś. Kamerzyści i fotografowie pracowali tak, że nie zauważało się ich obecności. Zespół bawił gości do białego rana.
Pierwsza sprawa – foto i video...są klienci, którzy nie są przekonani, co do potrzeby korzystania z tych usług. Zawsze gorąco namawiam tłumacząc ze to jedyna pamiątka. Teraz namawiać będę jeszcze bardziej. Proszę mi uwierzyć – nie pamięta się prawie nic. Jest to takie wrażenie jakby się było tam na miejscu, ale nie rejestruje się zupełnie nic. Dopiero teraz, gdy oglądam zdjęcia i patrzę na film dostrzegam gości, emocje które towarzyszyły im i nam... Róbcie wszystko na co macie ochotę tego dnia – nie zwarzając na innych i to co pomyślą. To jest naprawdę Wasz dzień i nikt ani nic nie jest w stanie Wam go zepsuć. Nie uda się pierwszy taniec, pomylą się kroki – nie patrzcie na to... Chcecie spróbować sił wokalnych i zaśpiewać dla męża/żony – zróbcie to... Macie ochotę zrobić cokolwiek innego – nie zastanawiajcie się, tylko to zróbcie. Kolejna sprawa – konsultantka. Jestem nią sama, wiem na czym polega moja praca, niemniej nie wiem jak to wygląda od strony klientów. Przy moim weselu pomagała inna konsultantka i była ona także obecna na weselu, gdzie jej pomoc okazała się nieoceniona. Zaczynając od skoordynowania transportu z pod kościoła na salę, poprzez dopilnowanie wszystkich szczegółów na sali, zajęcie się wyjęciem kwiatów z auta, kończąc na zanoszeniu do pokoju prezentów i kopert – które zdarzało nam się w całym zamieszaniu zostawiać na stole. Trzeba by było długo pisać o tym jak pomocna jest taka osoba, która wszystko tego dnia załatwi. Dzięki temu świadkowie mogą poświęcić czas na zabawę.
Co jeszcze mogę powiedzieć – jeśli możecie zróbcie dla swoich gości coś, co sprawi że zapamiętają Wasze wesele. Może to być pokaz ze zdjęć odtwarzany w trakcie wesela przedstawiający Waszą historię, może być króciutki film z przygotowań do ślubu, jakieś fajne nagrody na oczepiny, coś niebanalnego dla rodziców. Pomysłów jest naprawdę wiele.
Na samym końcu chciałabym serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego że ten Dzień był taki piękny: I wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób pomogli nam tego dnia. Dziękujemy. Magdalena Sotomska |
|||||||||||||||||||||||||